Najnowsze wpisy na życiowym blog Izy K

Witamy w Absurdystanie!

Zapraszamy do grup dyskusyjnych Absurdystan, Satyra Polityczna i do witryny Witamy w Absurdystanie! Zawiadamiamy, że 25 grudnia wystartowała Fabryka Memów Izy K!

15 stycznia 2019

Postanowienia i eksperyment na nowy rok

W poprzednim poście złożyłam publiczną spowiedź z moich jesiennych grzechów kulinarnych. Nie były one powodem moich dodatkowych kilogramów, bo na to złożyły się inne czynniki, częściowo od mnie niezależne, a częściowo przeze mnie zawinione. Po prostu chciałam znaleźć powód, aby zabrać się za siebie. Postanowiłam rozpocząć noworoczny eksperyment.

Mój eksperyment składa się z pięciu części: nawilżanie od wewnątrz, owoce i warzywa, regularny sport, ograniczenie alkoholu i ograniczenie cukru.

Co to dla mnie oznacza?

Pierwsza  część eksperymentu to nawilżanie. Zamierzam pić codziennie minimum 2 litry różnych płynów - woda, herbaty (zarówno ziołowe, czarne i zielone) oraz - przyznaję się - kawy. Wiem, że kawa ma bardzo złą opinię jako używka, ale bez kofeiny nie mogę egzystować ;-) Uważam, że to chyba będzie to najłatwiejsza część tego eksperymentu. Zwiększenie ilości płynów w porównaniu z rezygnacją ze słodyczy to naprawdę przysłowiowe małe piwko.

Druga część eksperymentu to regularny sport. Przynajmniej trzy razy w tygodniu zamierzam zmusić się do aktywności fizycznej. Jaki sport? Jogging i siłownia kombinowana z dywanówkami, hula-hoop i skakanką w zależności od pogody. Zobaczymy, czy uda mi się utrzymać to tempo.

Trzecia część eksperymentu to jedzenie warzyw i owoców w łącznej ilosci 300g przynajmniej dwa razy dziennie jako surowizny, sałatki, gotowany lub w formie shake'a. Nigdy nie byłam zbyt zdyscyplinowana, jeżeli chodzi zdrowe jedzenie, więc teraz zobaczymy.W końcu zjedzenie 2x150g to nie może być aż takie trudne.

Czwarta część eksperymentu to ograniczenie alkoholu. W zasadzie już po świętach zredukowałam alkohol i postanowiłam po sylwestrze zrezygnować z niego całkowicie na cztery tygodnie i zobaczyć, ja się żyje w abstynencji. W końcu to tylko puste kalorie. Smaczne, ale puste i nie wnoszące niczego odżywczego do jadłospisu. Zastanawiałam się nawet, czy nie zrezygnować całkowicie z alkoholu, ale stwierdziła, że raczej nie. Jednakże muszę się przyznać, że bez większych trudności wchodzę właśnie w trzeci tydzień abstynencji.

Piąta i najtrudniejsza część eksperymentu to rezygnacja ze słodziku, cukru i sklepowych słodyczy. Jedyne słodycze, na które sobie pozwolę, to słodkości pochodzenia naturalnego, takie jak owoce, miód, syrop klonowy. Nie zawaham się powiedzieć, że to chyba chyba największe wyzwanie w tym roku. Bo jeżeli alkohol piję wyłącznie w celach towarzyskich i degustacyjnych (hmmm... whisky....), to cukier, słodzik i inne wyroby słodkie są obecne w moim życie przez cały czas. Ale co, od 1 stycznia postanowiłam twardo, że zrezygnuję ze słodkiego. A więc zero czekolady, ciastek, cukierków, lodów i wypieków na najbliższe trzy miesięce. Do tego rezygnacja ze słodzenia herbaty i kawy. Wiem, że nie uda mi się z dnia na dzień rzucić cukru, ale to już parę dni, a ja nie zjadłam ani jednego cukierka, ciastka czy kawałka czekolody. Zredukowałam też ilość słodzika i zamierzam zrezygnować z niego całkowicie po 15 stycznia.  Jak widzicie, planuję trwałą rezygnację ze słodyczy.

Postaram się wam opisywać regularnie moje postępy w eksperymencie. Zobaczymy, czy przetrwam i czy te nowe nawyki staną się częścią mojej życiowej rutyny. A jak jest u was?


13 stycznia 2019

Satyryczny przegląd 2-go tygodnia


Ministerstwo Cyfryzacji obwieściło, czym będzie zajmował się nowy wiceminister Adam Andruszkiewicz. Jego głównym zadaniem będzie "bieżąca koordynacja spraw parlamentarnych w Ministerstwie Cyfryzacji" w podległym mu departamencie rozwoju usług cyfrowych. Departament ten zajmuje się upowszechnianiem standardów dla e-administracji oraz rozwojem portalu urzędowych e-usług Obywatel.gov.pl. Do jego zadań należy integracja stron internetowych ministerstw, centralnych organów państwa, urzędów wojewódzkich i innych organów administracji rządowej. W wolnych chwilach wiceminister Andruszkiewicz będzie oddzielał bity jedynkowe od zerowych i opracowywał strategie ich przechowywania. 

Afera NBP nabiera rozpędu. Z licznych wypowiedzi pracowników NBP, takich jak pełnomocnik prezesa NBP i zastępca dyrektora kadr, oraz ze słów polityków PiS wynika, że:
1. żaden z dyrektorów nie otrzymuje wynagrodzenia w wysokości 65 tys. zł,
2. stawianie pytań na temat zarobków w NBP to stalking, medialny hejt i niszczenie godności,
3. kadencja Adam Glapińskiego jako prezesa NBP jest zabetonowana na 6 lat i nic go nie ruszy,
4. prezydent Duda zazdrości zarobków w NBP,
5. prezes PiS nic nie może w sprawie prezesa NBP, bo prezes NBP zna finanse PiS-u.
Czyli krótko mówiąc, im się ta kasa po prostu należy. I żadna siła nie jest w stanie tego zmienić. A nam to się nawet już śmieszne nie wydaje...

Program rządowy PrzemocPlus został zablokowany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Po dokładnym rozważeniu wszystkich za i przeciw okazało się, iż pomysł Elżbiety Bojanowskiej, że jednorazowe danie w mordę to nie przemoc, nie przejdzie. Ale tak to jest, gdy pracownicy ministerstwa próbują na własną rękę nowelizować ustawy bez konsultacji z ekspertami. Po zamrożeniu projektu nowelizacji ustawy premier Morawiecki zdymisjonował panią wiceminister. Ale czy jednorazowa dymisja się liczy?

Ojciec Tadeusz Rydzyk próbuje ocieplić swój wizerunek polityczno-społeczny nawiązując współpracę z siecią ciepłowniczą PGE Toruń. Rydzyk poinformował, że rozpoczyna budowę ciepłowni w Toruniu która będzie zasilana gorącą wodą ze słynnego odwiertu geotermalnego. Wygląda na to, że kłopoty w finansowaniu inwestycji spowodowane pamiętnym cofnięciem dotacji przez Donalda Tuska zostały zażegnane i po wygraniu procesu i odzyskaniu wstrzymanych środków  przedsiębiorstwo pod egidą Lux Veritas rozpocznie w styczniu 2020 roku sprzedaż energii cieplnej. Z doniesień prasowych wiadomo, że uzyskana energia posłuży  między innymi do ogrzania budynków toruńskiej uczelni ojca Rydzyna,  Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, a także powstającego Muzeum Pamięć i Tożsamość.

Świeżo upieczony wiceminister ds. bitów i bajtów rozkoszuje się przywilejami władzy i udał się w godzinach pracy na obiad służbową limuzyną. Adam Andruszkiewicz został przyłapany w jednej z modnych stołecznych restauracji, gdzie można spożyć  krewetki na ostro w pikantnym sosie za 85 zł, czy mule w sosie maślano-winnym z selerem naciowym za prawie 40 zł.  Krewetki zamiast ośmiorniczek? Frutti di mare wydaje się być ostatnio modne wśród polityków. Czyżby rozmyślnie unikali świniny? W końcu swój swego nie zje...

Minister środowiska wydał pozwolenie na wybicie 210 tys. dzików w Polsce. Akcja ta ma trwać do końca lutego, a myśliwym wolno będzie strzelać do ciężarnych loch, do młodych, a także do zwierząt w parkach narodowych. Celem projektu jest zabopieżenie rozprzestrzenianiu się wirusa ASF wśród świń. Czyżby politycy obawiali się, że wirus dotrze aż do sejmu? W związku z tym zastanawiamy się, co przeważa w naszym sejmie: świnie czy osły?

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Polaka i Chińczyka podejrzanych o szpiegostwo. Zatrzymane osoby to pracownicy Orange Polska Piotr D. i polskiego oddziału chińskiego koncernu Huawei Weijing W. Aresztowany Polak pełnił wysokie stanowiska kierownicze w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. W tym momencie powiedzenie "Big Brother is watching you" nabiera całkowicie nowego znaczenia. A my zastanawiamy się, kto z posłów używa nowego smartfona marki Huawei.

Kim Dzong Un złożył noworoczną wizytę w Pekinie. Biorąc pod uwagę jego ostanie posunięcia na międzynarodowej arenie politycznej i wejście do politycznej pierwszej ligi światowych przywódców, oczekujemy nowych dyrektyw, instrukcji i błogosławieńswa komunistycznego ze strony Xi Jingpinga dla Kima w 2019.

Donald Trump potwierdził na Tweeterze, że jest zwarty i gotowy do działania w sprawie muru na granicy z Meksykiem i nie popuści pod tym względem demokratom. Poinformował on, że go nie obchodzi, że większość pracowników w administracji federalnej, którzy nie otrzymują wynagrodzenia, jest demokratami i odwoła "shutdowm" dopiero wtedy, gdy dostanie zgodę w budżecie na sfinansowanie budowy.

Mimo zapewnień, że Polska gospodarka znajduje się w dobrym stanie, okazało się, że rok 2018 został zakończony deficytem. Według Ministra Finansów nie jest on wysoki i wynosi poniżej 15 mld zł. Minister dodał, że na bieżący rok 2019 r. szacowany deficyt wyniesie 29,5 mld zł. Czyli dobra zmiana jednak kosztuje i Margaret Thatcher miała rację stwierdzając dobrych parę lat temu, że jeśli rząd mówi, że jeżeli komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy do rozdawania.

Rosyjskie ministerstwo obrony wnioskuje o nowe przepisy, które pozwalałyby na strzelanie do samolotów pasażerskich, które naruszyły przestrzeń powietrzną Rosji. Nowa regulacja dawałaby zezwolenie rosyjskiemu lotnictwu na zestrzelenie cywilnych samolotów, które byłyby podejrzane o umyślne działanie prowadzące do "masowej śmierci", katastrofy ekologicznej lub zniszczenia obiektów strategicznych. Wygląda na to, że Wladimirowi Putinowi nie wystarcza granie w statki na morzu i zamierza rozszerzyć swoje działania na strefę powietrzną.

Do następnego razu!


11 stycznia 2019

Poczet polityków polskich - Beata Szydlo

Autor: Lesław Kuczerski

Beata Szydło to jedna z twarzy PiS stojąca na każdej ściance powiatowej. Posłem na sejm została cztery kadencje temu i jak do tej pory nie znalazła się żadna siła ponadpowiatowa, który pozbawiła by ją tego stanowiska. Jej obecność w sejmie obecnej kadencji rozpoczęła się 25 października 2015 roku, gdy 96.127 osoby w 12 krakowskim okręgu wyborczym zdecydowały się oddać na nią swój głos. W sejmie jest ona członkiem Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

Znalezione: Pod Absurdami
Beata Szydło posiada wykształcenie wyższe humanistyczne. Ukończyła Uniwersytet Jagielloński, gdzie studiowała etnografię na Wydziale Filozoficzno-Historycznym opuszczając uczelnię po pięciu latach z tytułem magistera w 1987 roku. Na tym nie skończyły się ambicje pani poseł. W celu rozszerzania własnych kwalifikacji ukończyła studia podyplomowe na SGH w Warszawie na kierunku Zarządzanie Kulturą i  na Akademii Ekonomicznej na kierunku Zarządzanie Samorządem Terytorialnym w UE. Według informacji własnych pani poseł jest zawodową parlamentarzystką.
Pani Szydło jest szczęśliwą mężatką i matką dwóch synów.
Hobby pani wicepremier jest szybka jazda drogimi samochodami i crash-testing limuzyn rządowych.



Kariera i poglądy polityczne


Beata Szydło była premierem rządu przez dwa lata  - od 2015 do 2017 roku. Stanowisko swoje straciła w 2017, gdy została ona bezpardonowo zastąpiona młodszym,  bardziej medialnym i znającym języki obce Mateuszem Morawieckim. Powiatowy czar pani Beaty nie miał żadnych szans z młodym wilkiem PiS i pomazańcem Jarosława Kaczyńskiego. W nagrodę została mianowana wicepremierem. Ponieważ do dzisiaj nie jest znany zakres jej oficjalnych obowiązków w rządzie, przypuszczamy, że prezes Kaczyński traktuje panią wicepremier jak swoją tajną broń, której nie zawaha się użyć, gdy przyjdzie na to odpowiedni czas.

Autor: Henryk Sawka
Pani Beata Szydło poglądowo nigdy nie wykracza poza obowiązującą linię wyznaczoną przez Wielkiego Wodza PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jeżeli Kaczyński mówi "na prawo", pani Szydło skręca na prawo, jeżeli Kaczyński mówi "na lewo", pani Szydło biegnie kurcgalopkiem na lewo. Nawet gdy po przyznaniu sobie i członkom jej byłego rządu nagród pieniężnych, prezes Kaczyński wezwał ją na dywanik i dokonał czynności pielęgnacyjno-czyszczących na jej pazurkach, Beata Szydło odwdzięczyła się mu pełnym uwielbienia spojrzeniem i pokornie przyjęła naganę prezesa. Nagrodą za twarde przestrzeganie linii parti jest wspomniana wyżej posada wicepremiera bez obowiązków merytorycznych, ale za to z porządnym uposażeniem. Jednym z sukcesów politycznych byłej pani premier było opracowanie i wdrożenie programu 500+  mającego za zadanie pomóc rodzinom w wychowaniu dzieci poprzez comiesięczne pieniężne świadczenia wychowawcze.

Znalezione w internecie, autor nieznany

Aktywność sejmowa pani  poseł/wicepremier jest raczej przeciętna. W bieżącej kadencji wystąpiła on 45 razy. Jej udział w głosowaniach to 78.41%  (czyli w 5180 z 6606 głosowań). Nie należy ona żadnych stałych delegacji parlamentarnych i grup bilateralnych,  nie jest członkiem sejmowych komisji i podkomisji. Pani Szydło jest od 16 grudnia 2015 członkiem Parlamentarnego Zespołu Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych.


50 broszek Beaty Szydło, czyli styl ubioru pani wicepremier


Styl ubioru pani Szydło jest konserwatywny. Biała bluzka to jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów stroju byłej pani premier. Do tego dochodzi garsonka składająca się z żakietu ze spódnicą lub spodniami. Czasem jest to kostium składający się z sukienki i żakietu. Kolorystyka strojów jest utrzymana w różnych odcieniach błękitu, fioletach, szarościach, czerwieniach i bordo.

Cechą charakterystyczną jej stylu są broszki. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, ile broszek ma pani Szydło w swojej kolekcji. Poniżej przedstawiamy mały wybór z jej kolekcji.



Czasem broszki są wzbogacane o chusteczkę w butonierce, a gdy pani wicepremier chce pokazać się od wyjątkową uroczystej strony, to przypina kwiat do klapy żakietu.



Najlepsze cytaty Beaty Szydło

Nazywam się Szydło, Beata Szydło! I nie pozwolę sobą kierować. To nie znaczy, że nie będę słuchać ludzi. Będę słuchać i młodszych i starszych, i biednych i bogatych.
Oboje z Mateuszem jesteśmy pomazańcami Jarosława Kaczyńskiego.
Polska nie zgodzi się na żadne szantaże ze strony Unii Europejskiej. Nie będziemy uczestniczyć w szaleństwie brukselskich elit.

Polska polityka musi być inna. Pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność. A przede wszystkim słuchanie obywateli. To są zasady, którymi będziemy się kierować. Koniec z arogancją władzy i koniec z pychą.
Autor: Mariusz Bocheński (Gruba Kreska)
Tak, rzeczywiście ministrowie, wiceministrowie w rządzie Prawa i Sprawiedliwości otrzymywali
nagrody za ciężką, uczciwą pracę. I te pieniądze się im po prostu należały.
 Za co mnie chcecie państwo odwołać? Za co chcecie odwołać nasz rząd? Za to, że Polacy dzisiaj po prostu godnie żyją? To was boli? To wam przeszkadza?
  • Opis: w trakcie debaty nad wnioskiem o wyrażenie votum nieufności wobec rządu Beaty Szydło.
  • Źródło: sejm.gov.pl, 7 grudnia 2017

Siłą tej instytucji, siłą Trybunału Konstytucyjnego powinna być jego apolityczność.
  • Źródło: Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Kadencja VIII. Sprawozdanie Stenograficzne z 19. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 20 maja 2016 r. (trzeci dzień obrad), s. 282.

Beata Szydło oczami wrogów

Beata Szydło zmienia poglądy częściej niż swoje broszki.

Do tej wypowiedzi traktowałem panią premier jako niezbyt zdolną, pozbawioną inwencji kobietę, którą prezes postawił na ważnym państwowym odcinku, który ją po wielokroć przerasta. Zdolna na swój sposób jest, to znaczy jest zdolna uzasadnić każde, najgłupsze nawet posunięcie swoich ministrów, którzy ostentacyjnie pokazują jej, że ta pani w tym rządzie nie ma nic do powiedzenia. (…) Skoro ta osoba zdecydowała się tysiącom ludzi, którzy wyszli na ulice i place polskich miast i miasteczek, by stanąć w obronie niezależności sądów – publicznie napluć w twarz i oskarżyć nas o to, że protestowaliśmy wtedy za pieniądze i pod czyjeś dyktando. To powiem o tej nieporadnej, zakompleksionej i mijającej się z prawdą na każdym kroku kobiecie, słowami byłego marszałka Dorna – łże jak bura suka.
Przepraszam panią premier i wszystkich, którzy poczuli się moim komentarzem dotknięci. Wszystkich, którzy odczytali moje słowa jako obraźliwe i zbyt mocne.
Szydło okazała się zwykłą histeryczką niegodną stanowiska premiera.
Szydło reprezentuje perspektywę poziomu gminy.
  • Autor: Jadwiga Staniszkis, źródło: Jacek Nizinkiewicz, Działacze terenowi PiS czekają na łupy (wywiad z Jadwigą Staniszkis), „Rzeczpospolita” nr 262 (10291), 9 listopada 2015, s. A6.
Wredny babsztyl śmie grozić „aferami”, w których nie postawiono nawet zarzutów, o wyrokach nie wspominając. Lepiej by przeprosiła za osławiony audyt, za haniebny list do przywódców Europy ws. Tuska i za próbę wrobienia chłopaka we własny wypadek samochodowy.
Znalazłem plakat premier z kampanii wyborczej. Jest na nim napis „Spotkajmy się w drodze”. To jedyny przykład, kiedy kandydat na premiera ostrzega przed swoimi rządami.

****************************************************************
Autorzy grafik:
Lesław Kuczerski Karykatury
Strona autorska http://kuczerski.com
Profil na Facebooku https://www.facebook.com/profile.php?id=100001517248378

Pod Absurdami
Profil na Facebooku   https://www.facebook.com/PodAbsurdami/

Gruba Kreska rys. Mariusz Bocheński
Profil na Facebooku https://www.facebook.com/RysunkiGrubaKreska/

Henryk Sawka
Profil na Facebooku https://www.facebook.com/HenrykSawka/
Strona autorska http://rysunki.sawka.pl/
Sklep autora http://sklep.sawka.pl/

9 stycznia 2019

Kulinarne grzechy jesieni, czyli noworoczny rachunek sumienia...

Kto jest bez grzechu, niech rzuci hamburgerem... Dziękuję, nikogo nie widzę.
Wszystkim nam znane jest powiedzenie, że nie tyjemy od grudnia do stycznia, lecz od stycznia do grudnia z krótką przerwą na lato... Lato jest zwykle porą roku, która jest pełna sportu, ruchu, zdrowego jedzenia i dumnie obnoszonej, ciężko wywalczonej figury bikini. A potem nadchodzi jesień... A my myślimy, że to już tak zostanie, że nie przytyjemy, bo ciało przestawiło się na inny, szybszy, bardziej wydajny sposób spalania kalorii.A jesienne jedzenie jest takie pyszne...
Od października do grudnia kotlecik, hamburgerek, pizza, makaron carbonara, deska serów, deska wędlin, szwajcarskie raclette, kebab a do tego winko, piwko, jakiś koktajl, lody, torcik z owocami (bo owoce są przecież takie zdrowe)... Ot, takie małe grzechy jesieni... W końcu jesteśmy szczupłe, wysportowane i spalamy te kalorie w spaniu.
Niezauważalnie wąskie dżinsy, ktróre z taką dumą nosiłyśmy w lecie, stają się jakby bardziej obcisłe. Pierwsza myśl to, że pewnie zbiegły się w praniu. Ale gdy musimy popuścić pasek w talii - najpierw o jedną, a potem o drugą dziurkę. wszystko staje się jasne.
I tak letnia figura, o którą wywalczyłyśmy pół roku i z której byłyśmy tak dumne latem, powoli odchodzi w niepamięć a my ze szczupłej i wysportowanej laski zaczynamy zamieniać się w przytulnego Kubusia Puchatka, którego marzeniem jest przytulna sofa i dobre jedzonko. Dużo dobrego jedzonka... 
W końcu mijają święta, sylwester, nowy rok i my odważamy się w końcu stanąć na wadze i DZONK! Jedno spojrzenie na wynik i wszystko jasne...  W końcu człowiek uczy się na błędach, więc czas na rachunek sumienia.

Więc po kolei...




Od lewej do prawej: torcik z czewonymi porzeczkami i bezą włoską, lody waniliowe "spaghetti" z sosem truskawkowym, bitą śmietaną i posypane białą czekoladą, tarta cytrynowa z bezą, kurczak z grila z dipami i pieczonymi jarzynami i "deska kolacyjna", czyli mieszanka wędlin, sera, warzyw, do tego smalczyk, świeże masło i pieczywo.



I siedmiodaniowe menu degustacyjne w restauracji z gwiazdką Michelina.
Od lewej do prawej: pierwsze czekadelko (brioszka z dipami i domowy chleb chrupki), zupa z kukurydzy z pstrągiem i szafranem, tatar wołowy z czarnym czosnkiem, malinami i nastrucją, drugie czekadełko, tuńczyk z czerwonymi burakami, porem i bergamotką, loup de mer z melonem i fasolką szparagową, pieczone prosię z białą kapustą i brzoskwinią,  perliczka z kuskusem, grzybami i zielonym groszkiem, deser z mango, kokosem i białą czekoladą.



... i towarzyszące wina - chardonnay, weissburgunder i rioja.



A grudniu - raclette... Co to jest raclette? To szwajcarska supergrzeszna potrawa z roztopionego sera zawierająca chyby z 1000 kalorii w jednym kęsie... Raclette je się ze świeżym chlebem maczanym w garnku z bulgoczącą aromatyczną potrawą. Wersja, którą jadłam, nazywała się "raclette Hawaii" i zawierała pokrojonego ananasa (owoce dla uspokojenia sumienia) i drobno pokrojoną papryczkę chili. A do popicia - szwajcarskie czerwone wino...
Przyznaję się - w święta nie grzeszyłam... Wprawdzie nie było dietetycznie, ale bez obżarstwa i raczej mało spektakularnie...

Więcej grzechów nie pamiętam, w zasadzie żadnych z nich nie żałuję. Po spowiedzi i wyrażeniu żalu za grzechy czas na uskutecznienie pokuty. Ale o tym w następnym wpisie...

Counter wystartował 31. stycznia 2018

Goście online w tej chwili



Dzisiejsi goście



Wejścia na stronę od 31. stycznia 2018

Stąd jesteście...

Flag Counter